Crash Test – adidas Skateboarding Busenitz ADV

Kolejny efekt naszej współpracy z polskim dystrybutorem adidas Skateboarding, test jednego z najnowszych butów – Busenitz ADV. Przeczytajcie co do powiedzenia ma o nich nasz tester. 

 

 

 

 

Moje zdanie na temat adidas Skateboarding przed testami Seeley PRO i Busenitz ADV nie było raczej pozytywne, ale kierowałem się paroma, niestety błędnymi opiniami. But spisał się naprawdę świetnie, o czym przekonacie się nieco niżej.

 

 

Zacznijmy od ceny, która początkowo może Was trochę wystraszyć – 349 zł, jednak nie oszukujmy się, cięzko znaleźć buty na deskę w cenie przyjaznej naszemu portfelowi, a jest to kwota, w którą coraz częściej celują producenci poprzez wdrażanie technologii niosącej nam komfort z jazdy. Niestety nie wiem dlaczego, ale bardzo ciężko o dostępność tego buta w naszym kraju, zapytajcie o niego podczas wizyty w lokalnym skateshopie.

 

W zestawie oprócz standardowych, czarnych sznurówek dostajemy również drugą parę – niebieskich, które okazały się zbędne, bo podobnie jak w Seeley Pro, żadna sznurówka mi się nie przedarła, za co wielki plus dla adidasa!

 

But od razu po wyjęciu z pudełka nadaje się do jazdy, nie trzeba go rozchodzić przez pare dni, wstawiać na pare minut do mikrofalówki ani praktykować innych dziwnych metod, just skate!

 

Od razu  po założeniu na nogę możemy odczuć komfort, to już nie jest zwykły trampek, napakowany całym arsenałem magicznej technologii odpowiednio nazwanej przez producenta: konstrukcja GEOFIT™, która odpowiada za prawidłowe dopasowanie się buta, „Nano heel” pomaga absorbować wstrząsy z dużych wysokości, wielostronnicowy bieżnik na podeszwie w celu zwiększenia przyczepności i „czucia deski”.

 

Jednoczęściowy przód buta wpływa na jego wytrzymałość i na to, żeby żaden zbędny szew nie wbijał się nam w palce podczas jazdy (agrhhh, pewnie to znacie..), w modelu tym podwyższony został zapiętek, który służyć ma łatwiejszemu wciskaniu nogi w buta i ochronie tylnej części naszej stopy.

 

Czas przejść do sedna, czyli do tego jak sprawdził się podczas miesięcznych testów, jeżdzony był średnio 5-6 dni w tygodniu, czasami przez całe dnie, a jeśli miałem mniej czasu to przez pare godzin. But idealnie leży na stopie, więc nie ma najmniejszych problemów z kopaniem flipów.

 

Na największą uwagę zasługuje tutaj podeszwa, to jest po prostu szok! Chyba nigdy nie miałem butów, które po miesiącu jazdy i nawyku wcierania nogi w grip pozostawiły podeszwę w prawie nienaruszonym stanie, nie tracąc przy tym przyczepności i dalej nie są tzw. ‚kapciami’.

 

Po raz kolejny zawiodłem się na wkładce, jest to największy minus adidasów, mam nadzieję, że w przyszłości zwrócą na to uwagę i wymyślą coś bardziej użytecznego, przy zwykłej jeździe na rureczkach i murkach nie czuć tego tak bardzo, ale przy większych skokach jednak mozna odczuć lekki zawód, dlatego po ok. 2 tygodniach zmieniłem je na Footprinty.

 

But został pokryty wysokiej jakości zamszem, przy zwykłej jeździe jego zdarcie to nie lada wyzwanie, dlatego czasem robiąc jakieś switch sztuczki prawy but pozostał prawie nienaruszony, na lewym bucie powstała tylko jedna większa dziurka + parę małych, które kompletnie nie wpływały na komfort jazdy, były zupełnie nieodczuwalne.

 

Język dla jednych może być wadą, a dla drugich zaletą, jest to tylko kawałek materiału, bez żadnej gąbki, co nie sprawiało mi żadnych kłopotów, wpływało tylko na lekkość buta.

 

Mniej więcej po 1,5 tygodnia przy pięcie w prawym bucie odkleiła się troszeczkę podeszwa, nie wiem z jakiego powodu, ale możliwe, że to z mojej winy (ściąganie buta o but), do tej pory tego nie zakleiłem i nie wpływało to w żadnym stopniu na pogorszenie komfortu jazdy, było zwyczajnie niewidoczne, co zobaczycie (lub też nie) na zdjęciach nieco niżej.

 

Podsumowując, Busenitz ADV jest to jeden z najlepszych butów w jakim miałem możliwość jeździć, naprawdę nie spodziewałem się aż tak pozytywnego wyniku, największym zaskoczeniem okazała się tutaj podeszwa, która spełniła swoje zadanie w 101%, gdyby adidas zadbał o troszkę lepszą wkładkę to mógłbym go nazwać butem idealnym. Zachęcam wszystkich do przetestowania, gwarantuję, że nie będziecie chcieli zakładać na nogi czego innego.

 

PLUSY

+ wygodny

+ lekki

+ BARDZO wytrzymała podeszwa

+ dobra przyczepność i czucie deski

+ dobre umiejscowienie sznurówek zapobiegające szybkiemu przecieraniu

+ wysokiej jakości zamsz

+ wiele systemów zwiększających przyjemność z używania buta

 

MINUSY

– Wkładka, co jest ogólnym minusem chyba wszystkich adidasów

– Dostępność modelu w polskich skateshopach, co mam nadzieję, że zmieni się jak najprędzej

 

Busenitz ADV Busenitz ADV Busenitz ADV Busenitz ADV Busenitz ADV Busenitz ADV Busenitz ADV Busenitz ADV

Jeśli macie jakieś pytania lub prośby kierujcie je w komentarzach lub na e-mail: kontakt@boardnews.pl

 

 

 

1 Komentarz Przyłącz się do dyskusji →


  1. Najciekawsze newsy - 14-20 Październik

    […] Najbardziej oczytanym w tym tygodniu postem był nasz test najbardziej eksluzywnego modelu od adidas Skateboarding – BUSENITZ ADV – KLIK. […]

Comments are closed.