CRASH TEST: Converse CONS – KA-II

Nadszedł czas na kolejny test, jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, jaką popularnością cieszą się nasze recenzje i dziękujemy za takie zainteresowanie wśród przedstawicieli firm. Tym razem na ruszt wzięliśmy buty od Converse.

 

 

 

 

 

O CONS’ach nie słyszałem zbyt wiele, bo wciąż jest to zdecydowanie zbyt słabo wypromowany produkt na naszym polskim rynku. Bardzo ucieszyłem się z możliwości przetestowania butów tej firmy, ponieważ wcześniej nie miałem z nimi ani razu styczności. Do testow otrzymałem model KA-II, czyli drugi pro model Kenny’ego Andersona w tejże firmie.

Cons KA-II
Przed testem
CONS KA-II
Przed testem

 

Zazwyczaj przechodziłem bardzo obojętnie obok butów z podeszwą w kolorze gumy, ale tym razem ta kolorystyka zdecydowanie przypadła mi do gustu. Czarny zamsz na cholewce, brązowa podeszwa i miętowe wnętrze. Warto wspomnieć w tym momencie, że Converse od ponad 10 lat podlega pod znaną Wam wszystkim firmę ze ‘Swooshem’ w logówce, a sam but od samego początku wydawał mi się bliźniaczo podobny do modelu Koston 1, jednak jak się okazało – o wiele bardziej dopracowany. Jednoczęściowa budowa z użyciem minimalnej ilości przeszyć, delikatny branding na bocznych panelach buta, z czego ten od strony wewnętrznej pełni również rolę wywietrznika, bo wykonany został z siateczki przepuszczającej powietrze. Zwężony nosek dla lepszego czucia deski oraz nieco szersza część przy pięcie. Bardzo spodobało mi się rozwiązanie, jakie zastosowano aby utrzymać język w miejscu, co możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu.

CONS KA-II
Ciekawy system utrzymujący język na środku buta

 

Cholewka wykonana została z grubego zamszu, w którym po miesiącu jazdy praktycznie dzień w dzień, na trzech deskach z nowym papierem nie pojawiła się ŻADNA dziurka, oczywiście wyczuwalne jest, że materiał jest w tej chwili trochę przetarty i o wiele cieńszy, ale zupełnie nie wpływa to na osłabienie komfortu jazdy. Oberwało się natomiast panelom ze sznurówkami, po przetarciu szwów nie tworzyły one już takiej fajnej kompozycji z butem, a same sznurówki przerwały się w dwóch miejscach.

CONS KA-II
Sznurówki oraz panel – R.I.P.

 

Podeszwa spisała się na medal, chociaż po paru dniach myślałem, że może być z nią kiepsko to szybko przekonałem jak bardzo się myliłem. Moje obawy spowodowane były tym, że strasznie szybko doszło do przetarcia bieżnika czego efektem było to, że podeszwa była po prostu płaska, jednak nie wpłynęło to na osłabienie przyczepności. Dobre czucie deski to główna zaleta wulkanizowanych butów, jednak mimo, że CONS KA-II posiada podeszwę typu cupsole to nie mogę zarzucić tutaj żadnych mankamentów.  Dodatkowo wspierana ona jest przez wkładkę Lunarlon, wydaje mi się, że nieco grubszą niż standardowo.

CONS KA-II
Podeszwa po miesiącu testów
CONS KA-II
Wkładka Lunarlon, chyba nieco grubsza niż zazwyczaj(?)

 

Nigdy wcześniej nie miałem przyjemności sprawdzić Conversów na desce, więc nie wiedziałem czego się spodziewać – zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony, mimo braku tysiąca magicznych technologii sprawdziły się one w 100%. Po miesięcznych testach na trzech nowych deskach but dalej jest zdatny do jazdy, więc uważam, że zdecydowanie jest warty swojej ceny (cena producenta – 389zł ale wystarczy dobrze poszukać i da radę znaleźć sporo taniej), jednak nie wiem czy jest to odpowiednia cena na polskie realia, wybór należy już do was – kupić jedną, ale konkretną parę lub inne, tańsze, ale zdecydowanie mniej dopracowane.

PLUSY

+ Wygodny, miękki but, nadaje się na deskę od razu po wyjęciu z pudełka

+ Zamsz oraz guma BARDZO wysokiej jakości

+ Ciekawa, prosta budowa

+ Przepuszczalność powietrza

+ Gruba wkładka Lunarlon

+ Czucie deski i przyczepność

MINUSY

– CENA

– Umiejscowienie sznurówek

CONS KA-II
CONS KA-II po testach
CONS KA-II
CONS KA-II – prawy but po testach
CONS KA-II
CONS KA-II – lewy but po testach
CONS KA-II
CONS KA-II – lewy but po testach
CONS KA-II
CONS KA-II – podeszwy po testach