Test lifestylowego zegarka CooKoo

Szukaliśmy ostatnio pomysłu jak jeszcze bardziej wykorzystać funkcjonalność telefonu pod kątem kręcenia filmów bądź robienia zdjęć bez dotykania telefonu. Uznaliśmy, że fajnie byłoby postawić telefon koło przeszkody i zdalnie wyzwalać aparat bądź rozpoczynać nagrywanie video bez ciągłego podchodzenia i klikania w ekran.

Warto wspomnieć, że nieraz sami wychodzicie na miasto, gdzie nagle zaczyna coś fajnie siadać, a niema nikogo w pobliżu kto nagrałby parę ujęć.

Tutaj rozwiązaniem problemu okazał się jeden z dostępnych na rynku zegarków produkowanych przez CooKoo Watch. Dość ciekawy produkt, który miał swój start na kickstarterze kilka miesięcy temu (link).

 

Urządzenie pozwala na komunikację ze smartfonami posiadającymi system Android bądź iOs. My testowaliśmy głównie iOs’a (wersja na Androida czeka jeszcze na aktualizację). Patrząc na statystyki, sporo osób czyta nasz portal właśnie na urządzeniach Apple’a, dlatego może to być dla nich ciekawa recenzja:)

COOKOOwatch_Blue

Funkcje:

Cookoo watch z wyglądu przypomina zwykły zegarek posiadający 4 przyciski. Tutaj możemy się jednak zdziwić, bo oprócz przycisku do podświetlania tarczy i dwóch do konfiguracji zegarka, posiada jeszcze jeden, który możemy w pełni zaprogramować. Daje on możliwość kilkunastu różnych konfiguracji. Od zmiany utworów w odtwarzaczu muzyki, poprzez robienie checikinów, aż do funkcji, która nas najbardziej interesuje, czyli zdalne wyzwalanie aparatu w opcji zdjęć bądź video.

Zasięg pozwala na ustawienie telefonu na statywie i wyzwolenie migawki z odległości do 10m. Co prawda nie możemy stosować standardowej aplikacji do zdjęć preinstalowanej w telefonie, natomiast możemy odpalić aplikację Cookoo watch, w której znajduje się dodatkowy program do robienia zdjęć. Ta sama aplikacja pozwala na dodatkową konfigurację i przypisywanie funkcjonalności dodatkowego przycisku. Można mu nadać do kilku opcji interakcji, w zależności od czasu przytrzymywania przycisku.

 

 

Zegarek staje się praktycznie przedłużeniem naszego telefonu, dzięki czemu nie wyjmując go z plecaka bądź kieszeni, widzimy co się dzieje. Tutaj niestety widzimy tylko aktywność telefonu, a nie np. kto dzwoni bądź jaka jest treść wiadomości.

Jest to genialne kiedy podczas jazdy możemy zostawić telefon w plecaku i nie martwić się o zniszczenie go przy ewentualnym upadku. Dodatkowo jesteśmy bezpieczni gdyby ktoś próbował nam go ukraść. W momencie zerwania połączenia zegarka z telefonem, Cookoo watch uruchamia alarm w formie wibracji oraz sygnału dźwiękowego.

COOKOOwatch_BirdHouse_FullSet
Dodatkowo na tarczy wyświetlane są różnego rodzaju powiadomienia. Niestety funkcja ta ogranicza się do takich informacji jak:

 

-Niski poziom baterii

-przypomnienia z kalendarza

-powiadomienia z Facebook’a

-połączenia nieodebrane

-połączenie przychodzące

-utracenie zasięgu.

 

Pomimo tego, że ilość powiadomień obsługiwanych przez Cookoo watch nie powala, użytkownik na pewno z czasem doceni ich przydatność.

 

Żywotność baterii jest także imponująca. Większość zegarków posiadających komunikację z telefonem trzeba doładowywać po tygodniu korzystania, natomiast Cookoo pracuje nawet przez rok czasu na jednej standardowej baterii, dostępnej u każdego zegarmistrza.

 

 

Wygląd:

Zegarek dostaniemy w kilku różnych wariantach kolorystycznych oraz w jedne wersji limitowanej. Jest dość masywny, ale po kilku dniach zaczynamy się przyzwyczajać. Bardzo prosta tarcza dodaje mu znacznie większego uroku, choć na pierwszy rzut oka nie wygląda na posiadającą specjalne funkcje. Dopiero po połączeniu z telefonem staje się aktywna i podświetla informacje odnośnie komunikatów.

Co prawda plastikowa bransoleta nie wygląda zbyt szałowo, ale nie wszystko może być doskonałe. Dodatkowo można by się przyczepić do dość krótkiego paska, ale bardzo możliwe, że taki właśnie był zamysł producentów.

COOKOO_5watch_front_withoutIcon

 

 

Ostateczny werdykt:

Choć Cookoo posiada kilka niedociągnięć, takich jak konieczność ponownej synchronizacji zegarka z telefonem po każdej odbytej rozmowie, stwierdzam że jest on na prawdę bardzo praktyczny. Osobiście bardzo się do niego przyzwyczaiłem i nie chciałbym się go pozbywać. Jego wielkość szybko przestaje tworzyć problemy, a sam gadżet daje naprawdę dużo frajdy. Funkcje powiadomień często przypominają mi, że telefon został w domu czy wypadł z kieszeni w aucie. Jeśli chodzi o dodatkową funkcjonalność, wyzwalanie zdjęć na odległość jest genialną sprawą, choćby dlatego, że iPhone standardowo nie posiada czasowego wyzwalania zdjęć. Cena samego zegarka też nie należy do najwyższych, 399zł brutto to całkiem przyzwoita kwota w porównaniu do zegarków produkowanych przez inne firmy lajfstylowe.

Warto też wspomnieć, że firma jest pro ekologiczna. Pudełko, w którym dostajemy zegarek, po zerwaniu jednej naklejki staje się budką dla ptaków, którą możemy powiesić koło domu. Co prawda jest to pewnego rodzaju bajer, choć muszę przyznać, że genialny :)

 

Ostateczna myśl

 

+ Ciekawy prosty design

+ Zaawansowane funkcje zarządzania telefonem.

+ Wodoodporność 5ATM

+ Czas pracy baterii

 

Niestety oprócz plusów musimy dać kilka minusów

– Spora wielkość zegarka (bluetooth tego wymaga)

– Zrywanie połączeń (możliwe, że kolejny update softu rozwiąże problem)

 

 

 

zegarek dostaliśmy do oceny dzięki uprzejmości firmy iCorner.pl
Na dniach test kolejnego przydatnego gadgetu.